Szósty raport IUNG o suszy pozbawił podlaskich rolników możliwości szacowania strat w kukurydzy. Jest to możliwe tylko w pięciu gminach

Czytaj dalej
Fot. W. Wojtkielewicz
Barbara Kociakowska

Szósty raport IUNG o suszy pozbawił podlaskich rolników możliwości szacowania strat w kukurydzy. Jest to możliwe tylko w pięciu gminach

Barbara Kociakowska

W woj. podlaskim susza jest w odwrocie – takie wnioski można wyciągnąć z szóstego raportu Instytutu Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach (dotyczy on okresu od 11 maja do 10 lipca). Wprawdzie liczba gmin, w których odnotowano suszę nie zmieniła się, wciąż jest ich 85, jednak jeśli chodzi o grupy upraw zagrożone suszą, zmiany są kolosalne.

Na przykład w poprzednim raporcie (1 maja – 30 czerwca) w woj. podlaskim uprawy zboża jarego były zagrożone suszą w 85 gminach woj. podlaskiego, teraz tylko w 7; uprawy rzepaku i rzepiku były zagrożone w 85 gminach, a teraz są w 40. Natomiast uprawy kukurydzy (na ziarno i na kiszonkę) według poprzedniego raportu były zagrożone w 37 gminach, a teraz są w 5.

Komisje w 80 gminach

Co w tej sytuacji z szacowaniem strat suszowych? Czy będzie się ono odbywać w przypadku upraw, które według ostatniego raportu nie są już zagrożone suszą? Pytanie to skierowaliśmy do Biura Wojewody Podlaskiego. Z przesłanej odpowiedzi wynika, że komisje powołane przez wojewodę podlaskiego w okresie trwania monitoringu od 1 maja do 30 czerwca (piąty raport IUNG) mogą szacować szkody przez 2 miesiące od dnia ich powołania. Raport szósty nie zmienia warunków, z powodu których zostały powołane te komisje. W 2019 r. w gminie można powoływać więcej niż jedną komisję (w związku z tym w większości z nich powołano nawet dwie).

Czytaj też: Piąty raport o suszy. Co oznaczał dla woj. podlaskiego

Do dziś w woj. podlaskim - na wnioski wójtów, burmistrzów - powołano komisje w 80 gminach. Szkody w uprawach powstały w czerwcu br., w wyniku długotrwałych okresów bezdeszczowych oraz wysokich temperatur. Aktualnie komisje potwierdzają skutki wystąpienia suszy rolniczej z tamtego okresu.

Podlaski Urząd Wojewódzki tłumaczy, że jeżeli rolnicy stwierdzili w uprawach wystąpienie suszy rolniczej i złożyli wnioski o powołanie komisji do gmin w tamtym okresie (V raport), wówczas wójtowie i burmistrzowie mogą występować do wojewody o powołanie komisji na terenie tych gmin, gdzie została potwierdzona susza rolnicza.

- Gorzej, jeśli rolnik zwlekał z wystąpieniem o szacowanie strat – mówi Marek Siniło, wiceprezes Podlaskiej Izby Rolniczej. Jeśli nie zrobił tego wcześniej, a teraz w raporcie IUNG , dane uprawy nie są już zagrożone suszą, to teraz nie może już wystąpić o ich oszacowanie.

A więc, kto długo czekał, stracił.

- W gm. Janów suszę widać wyraźnie – mówi Marian Bakun, rolnik z Sitawki. – Najbardziej dotknęła ona zboża jare i trawy. I w przypadku tych dwóch grup roślin można szacować straty.

Jak zauważa, strat w kukurydzy jeszcze nie można szacować, ale jeśli deszcz nie popada, a na to się zanosi, to ziarna z niej nie będzie. Podobnie jest w przypadku zbóż ozimych. Słoma wygląda dobrze, ale ziarno jest bardzo słabe.

Czytaj też: Przymrozki spustoszyły sady i plantacje. Rolnicy liczą straty

Trzeba już szacować, bo rolnicy zaczną żniwa

Marian Bakun twierdzi, że w okolicy jego miejscowości w ostatnim czasie nie padało wiele. Na pewno deszcz ten nie wpłynął w istotny sposób na poprawę stanu upraw.

- W jaki sposób deszcz miał teraz pomóc zbożom, jeśli kłos nie narósł – mówi Paweł Rogucki ze wsi Rostołty. – To, że teraz trochę popada, w przypadku zbóż nie ma już znaczenia. Może pomóc trawom, kukurydzy.

Paweł Rogucki jest członkiem komisji ds. szacowania strat w gm. Juchnowiec Kościelny. Myślał, że w tym tygodniu rozpoczną już szacunki.

- Ale otrzymałem dziś informację z gminy, że przedstawiciel ODR chce się umówić na spotkanie komisji w czwartek – opowiada Rogucki. – A na co tu czekać, zaraz ludzie zaczną kosić.

Dodaje, że miał sporo telefonów od rolników z pytaniem dlaczego komisja jeszcze nie zaczęła szacować strat.

Hydrolodzy ostrzegają przed suszą hydrologiczną, która będzie miała poważne konsekwencje

Barbara Kociakowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.