Tomasz Frankowski. Jak łowca bramek zaczął polować na kamienice

Czytaj dalej
Fot. Anatol Chomicz
Agata Sawczenko

Tomasz Frankowski. Jak łowca bramek zaczął polować na kamienice

Agata Sawczenko

Jeszcze kilka lat temu kibice Jagiellonii krzyczeli za nim: Franek łowca bramek! Dziś Tomasz Frankowski to biznesmen zawieszony między Białymstokiem a Krakowem. Opowiada o rozwijaniu talentów, budowaniu własnej kariery, niepewnej przyszłości sportowca, pokonywaniu barier, presji i planowaniu życia po sporcie.

Sport to dobry sposób na życie?

Jeśli ma się talent, końskie zdrowie oraz jeśli jest się w miarę inteligentnym człowiekiem, a przy tym ma się bliskich, którzy nie dają się ponieść wodzom fantazji, to sport może być bardzo fajną karierą i przygodą.

Dlaczego mówi pan o bliskich?

Pozostało jeszcze 92% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Agata Sawczenko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.