Tur miał dużą przewagę, ale na koniec były nerwy

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Adam Muśko

Tur miał dużą przewagę, ale na koniec były nerwy

Adam Muśko

W derbach województwa Tur Bielsk Podlaski w Białymstoku wygrał 76:72 z Żubrami Leo-Sped.

Środowe spotkanie w hali VI LO w Białymstoku zgromadziło kilkuset kibiców, którzy mogli obejrzeć koszykówkę na dobrym poziomie. Od początku lepiej wypadał zespół gości. Widać było, że Tur ma więcej argumentów. Pod tablicami brylowali Tomasz Pisarczyk i Łukasz Kuczyński, efektownymi wejściami w strefę podkoszową rywala popisywał się Sylwester Kus, a i w rzutach z dystansu bielszczanie także byli skuteczniejsi. Natomiast w szeregach Żubrów zupełnie zawiódł Tomasz Kujawa. Białostoczanie zawsze mogli liczyć na jego rzuty za trzy punkty, a wczoraj w ogóle nie mógł trafić do kosza.

- Przekazywałem informację chłopakom jak trzeba kryć strzelca. Sam brałem udział w treningach, aby ze swojego doświadczenia pokazać jak to powinno wyglądać. I jak widać udało nam się powstrzymać Tomka - mówi Kamil Zakrzewski, trener Tura.

Tur miał dużą przewagę, ale na koniec były nerwy
Wojciech Wojtkielewicz Andrzeja Misiewicza z Żubrów starają się powstrzymać Tomasz Pisarczyk (z prawej) i Łukasz Kuczyński.

- Tomek ma duży przestój jeżeli chodzi o rzuty z dystansu, musimy nad tym pracować - martwił się z kolei trener Żubrów, Jakub Jakubiec.

Pozostali czołowi zawodnicy Żubrów jak Andrzej Misiewicz, Arkadiusz Zabielski, czy Krzysztof Kalinowski mieli dobre momenty, ale to było za mało, aby przeciwstawić się gościom. W efekcie na sześć minut przed końcem meczu Tur prowadził 70:50 i wydawało się, że to już koniec emocji. Ale w końcówce gospodarze jeszcze poderwali się do walki. Po rzutach z dystansu zdołali odrobić straty i na kilkanaście sekund przed końcem Tur wygrywał tylko 74:72. Ale na dalszą pogoń gospodarzom zabrakło już czasu.

- To bardzo boląca porażka. Mieliśmy bardzo duże przestoje i w pewnym momencie Tur odskoczył. Za późno obudziliśmy się z tego letargu - podsumował Jakubiec.

Dla Tura to druga wygrana z rzędu

- Dobrze, że w końcówce mieliśmy tą przewagę - cieszył się Zakrzewski. - Poprzednie mecze Żubrów pokazywały, że w drugiej połowie tracili siły i ich strata do rywali rosła. Tym razem to Żubry pokazały, że mają zdrowie. My w końcówce trochę niepotrzebnie grę uspokoiliśmy, ale chłopcy wytrzymali.

W następnej kolejce Żubry zagrają na wyjeździe ze Startem Lublin, a Tur podejmie zespół Shmoolky Warszawa. Mecz w Bielsku rozpocznie się w sobotę o godzinie 18 w sali przy ulicy Poniatowskiego.

Adam Muśko

Po kilkunastu latach pisania sport w Białymstoku i województwie podlaskim nie ma dla mnie tajemnic. Najbardziej interesuję się piłką nożną, koszykówką i lekkoatletyką. Często można mnie spotkać na wydarzeniach sportowych i to nie tylko tych najważniejszych. Lubię obserwować i opisywać zmagania w sportach niszowych, czy ekstremalnych. Interesuję się także historią Igrzysk Olimpijskich, czytam biografie znanych sportowców.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.