Magdalena Siemińska

Uczniowie i ich rodzice codziennie przychodzą pod szkołę, ale drzwi są zamknięte

Uczniowie i ich rodzice codziennie przychodzą pod szkołę, ale drzwi są zamknięte
Magdalena Siemińska

Mimo że od rozpoczęcia roku szkolnego minął już prawie tydzień, w szkole w Monkiniach ciągle nie ma lekcji. Uczniowie codziennie przychodzą i odchodzą z kwitkiem. Wojewoda podlaski dał pani wójt gminy Nowinka czas do 10 września. Jeśli do tej pory szkoła nie ruszy, wojewoda będzie wnioskował o odwołanie szefowej gminy ze stanowiska.

Batalia o istnienie szkoły w Monkiniach (gm. Nowinka) trwa od ponad tygodnia. Placówka, mimo że rok szkolny powinien się w niej rozpocząć w miniony poniedziałek, ciągle jest zamknięta.

Przypomnijmy, że wójt gminy Nowinka, Dorota Winiewicz, złożyła wniosek w sprawie likwidacji tej szkoły już wiosną br., jednak nie uzyskała na to zgody podlaskiego kuratora oświaty. Wszystko skomplikowało się jeszcze bardziej, kiedy dyrektor szkoły w Monkiniach zrezygnowała z pełnionej funkcji, zaś dwie nauczycielki przeniosły się do szkoły w Nowince.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in.:

  • Rozgoryczeni rodzice tłumaczą, że  5 lat temu pani wójt zapewniała ich, że nie dopuści do likwidacji szkoły. 
Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Magdalena Siemińska

Dziennikarz
Gazeta Współczesna
Nowiny Suwalskie

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.