Prof. Adam Czesław Dobroński

Z kart historii. Czy Czesław Sadowski wróci na białostockie Bojary?

Sabina Konecka opowiada o Bojarach - unikalnym muzeum pod gołym niebiem Fot. A. Dobroński Sabina Konecka opowiada o Bojarach - unikalnym muzeum pod gołym niebiem
Prof. Adam Czesław Dobroński

Takiego cudownego zakątka jak białostockie Bojary nie miało żadne duże miasto w Polsce.

Przepraszam, zacznę od siebie, choć nie mam rodzinnych koneksji białostockich. W 1972 roku przyjechałem do Białegostoku, by podjąć pracę w Filii Uniwersytetu Warszawskiego. Dzięki tzw. puli dla specjalistów (miałem już stopień doktora nauk historycznych) zamieszkałem po kilku miesiącach przy ul. Piastowskiej 17. „Klocki” na Osiedlu Piasta z płyt betonowych rosły szybko, ale przerażały bylejakością, koszarowym porządkiem. Ucieczką były spacery po pobliskich Bojarach, tu czułem się bosko. Z tym większym entuzjazmem dołączyłem za sprawą Białostockiego Towarzystwa Kultury do grona propagatorów „Karty Bojarskiej”, powziętej w 1988 roku przez architektów obradujących w Hołnach Majera. Oficjalnie wszyscy byli w zasadzie za ratowaniem Bojar, bo takiego cudownego zakątka nie miało żadne duże miasto w Polsce. W rzeczywistości sekretarzy z KW i KM PZPR radował szybki przyrost puli lokali, podobnie jak i prezesów spółdzielni mieszkaniowych, a władze administracyjne nie miały kasy na dużą inwestycję. Zamieszkali na Bojarach też nie wyglądali na krezusów, mieli za to dosyć palenia w piecach, noszenia wody i chodzenia do „sławojek”. I tak ginęła dzielnica z bajki. Jakimś cudem przetrwały do dziś zakątki Bojar, a ostatnimi czasy ich królową staje się ulica Wiktorii.

Pozostało jeszcze 82% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Prof. Adam Czesław Dobroński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.