Zabijali z zimną krwią. Teraz prezydenta proszą o łaskę

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Helena Wysocka

Zabijali z zimną krwią. Teraz prezydenta proszą o łaskę

Helena Wysocka

Napadali razem. Jeden z zimną krwią strzelał do bezbronnych, nie mających gdzie uciec ludzi. Drugi nieprzytomnego, leżącego na ziemi mężczyznę dobijał metalowym kluczem. Obaj siedzą za kratami od dwudziestu lat i mieli tam pozostać do końca życia. Ale chcą wyjść na wolność.

Bandyci, którzy zabili pracowników stacji paliwowych w Kali-nowie (gm. Ełk) oraz Gatnem (gm. Nowinka) właśnie proszą prezydenta Andrzeja Dudę o ułaskawienie, bo - jak tłumaczą - chcą normalnie żyć.

Wniosek skazanych muszą zaopiniować wszystkie sądy, które w ich sprawie podejmowały jakąkolwiek decyzję. Na początku lutego zrobi to Sąd Okręgowy w Suwałkach, gdzie zapadł pierwszy wyrok.

Pozostało jeszcze 92% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Helena Wysocka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.