Życie legło w gruzach, a prokurator ma czas

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Tomasz Kubaszewski

Życie legło w gruzach, a prokurator ma czas

Tomasz Kubaszewski

Końca śledztwa nie ma, bo ponoć zamiast rozmów słychać szumy. - To paranoiczna sytuacja. Ta sprawa ciągnie się już rok! - uważa Barbara Ł., która przez te nagrania straciła pracę.

Od wyników prokuratorskiego postępowania zależy niemal całe życie kobiety. Bo od czasu, gdy została zwolniona dyscyplinarnie z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Suwałkach, nie może znaleźć pracy. Odwołała się od tej decyzji do sądu. A ten zawiesił postępowanie do czasu, gdy ze sprawą upora się prokuratura.

W dalszej części artykułu dowiesz się m.in.:

  • Co zawierało nagranie
  • Jakie problemy napotyka była kierownik PWSZ
Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Kubaszewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.