Berżniki. Wierni będą błagać papieża, by ratował chorego księdza

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com
Helena Wysocka

Berżniki. Wierni będą błagać papieża, by ratował chorego księdza

Helena Wysocka

Proboszcz parafii został przeniesiony do innej. Mieszkańcy wsi s ą oburzeni tą decyzją.

Gdy proboszcz wyjeżdżał z parafii w oczach miał łzy, a w ręku dwie reklamówki. - Takiego dorobił się u nas majątku - mówią wierni z Berżnik. - Przez 14 lat harował jak wół, od rana do nocy. Zrobił w kościółku i na cmentarzu porządek, a teraz został zesłany na poniewierkę.

Ks. Władysław Napiórkowski, bo o nim mowa, dekretem biskupa przeniósł się do podoleckich Gąsek. Ale ludzie obawiają się, że schorowany duchowny tam nie wytrzyma i dlatego o interwencję będą prosić papieża.

W artykule przeczytasz m.in.:

  • Co mówią parafianie o księdzu Władysławie Napiórkowskim?
  • Dlaczego został przeniesiony do innej parafii?
Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Helena Wysocka

Komentarze

4
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Antoni G

Nie ma powodów do gloryfikowania ks. Napiórkowskiego. Jego aktywność inwestycyjna przewyższała duszpasterską. Nie radził sobie z głoszeniem kazań i mówił z ambony chaotycznie i żenująco naiwnie. Ale wierni (choć nie wszyscy) uwielbiali swego proboszcza. Choć trudno się temu dziwić, bowiem berżniccy parafianie są (i przez długie lata pozostaną) w traumie po poprzednim proboszczu śp. ks. prałacie kanoniku majorze Stefanie, który parafią zarządzał w sposób feudalny, lubował się w lataniu śmigłowcami straży granicznej (której był kapelanem), a przy każdej okazji obnosił się zażyłością z ks. generałem abp Leszkiem Sławojem (ps. Flaszka). W tej sytuacji każdy nowy proboszcz niósł nadzieję na normalność. Ale wcale normalnie nie było.
Bereźnicki proboszcz był pyszałkowaty, uwielbiał być adorowany przez parafian, a tych, którzy nie wykazywali entuzjazmu wobec jego dzieł traktował z chrześcijańska pogardą. A podczas tzw. wizyt duszpasterskich nie omieszkał rzucić przestrogą, że gdy wybije ich godzina to nie otworzy im cmentarnej bramy. I był w tym konsekwentny, potrafił odmawiać pochówku na cmentarzu. Ten ksiądz to zwykły harpagon i chciwiec. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że spór kurii biskupiej z byłym proboszczem berżnickim toczył się o kasę (jak w mafii).
Kondolencje dla nowych parafian ks. Napiórkowskiego.

Woj G

Księdza , który pracuje sam fizycznie, ciężko i konsekwentnie ,spotkać nie sposób. Ksiądz Napiórkowski był wyjątkiem potwierdzającym regułę, że cała ta skostniała instytucja chyli się ku niechybnemu upadkowi. Ktoś, kto włożył tyle własnego serca i pracy został potraktowany przez swoich franczyzodawców w sposób obrzydliwy i bezczelny. Czyli dokładnie tak jak traktują wszystkich innych ludzi. Przecież im chodzi tylko o pieniądze. Gdyby chodziło o remont parafii to taka instytucja , która dysponuje setkami milionów złotych jak te katabasy z Ełku zrobiła by to w ciągu jednego sezonu budowlanego. Ale budować trzeba za cudze pieniądze, a nie za swoje. Swoje ma się dla siebie. Siebie. A tak przyszedł dobry człowiek, potrafił się zorganizować, zrobił swoje i... Nie jest już potrzebny. Gdyby wszystko się waliło na głowę , ale kasa biskupom się zgadzała nie byłoby całej tej żenującej sytuacji.
Przecież ich to nie interesuje.
Moim zdaniem , to że zniszczyli człowieka , który dawał przykład jak należy postępować samemu , świadczy o totalnej ignorancji i traktowaniu ludzi jak zwykłych bankomatów. Ale cóż, jeśli chcą, ich wybór. Nic mi do tego.
Zapomnieli przełożeni księdza, że ewangelia ma poszeżać grono wiernych, a nie je zmniejszać, ale póki kasa się zgadza nic nie zrobią. I tak od 2000 lat.
Nie komentuje wykonywania przez księdza jego obowiązków, bo nie znam się na tym , układy między ludźmi również są niezwykle, a tam gdzie trzech Polaków, tam czterech niezadowolonych. Ja nigdy nie miałem z księdzem Napiórkowskim problemów, choć z tą chorą instytucją nigdy nie chciałem mieć nic do czynienia. Dzięki niemu przez chwilę miałem, był otwarty, bystry i miał poczucie dystansu i humoru . Żartował, myślał inaczej...
Znaczy wróg.
Jako człowiek myślący i mający pasje nie ma dla niego miejsca w tej chorej instytucji.
To bardzo dobry człowiek, ma swoje wady , jak każdy z nas , humory, fochy , gorsze dni , czasem głupie pomysły, za które kilka razy go osobiście skrzyczałem , mówiąc wprost, po prostu człowiek. Ale dobry człowiek.
A żeby nie było na mnie, to zacytuję na koniec Napoleona Bonaparte, który stwierdził , cyt. " Jestem otoczony przez księży, którzy nieustannie powtarzają, że ich królestwo nie jest związane z tym światem , a zagarniają wszystko, co im wpadnie w ręce.
W

Emilia M

Z tymi dwiema reklamówkami to może i przesada, ale z sakramentami to już inna sprawa. Jeśli ktoś nie chodzi do kościoła przez całe swoje życie to dlaczego ma być chowany po katolicku? Jeśli dziecko nie zna pacierza to ksiądz ma prawo odmówić mu przystąpienia do komunii świętej.
Pozyskiwane pieniądze Ksiądz Władysław inwestował w parafię. Ze zruinowanych budynków uczynił z pomocą parafian perełki. Takiego gospodarza Berżniki nie miały i prędko mieć nie będą.
Przeniesienie Księdza do Gąsek, gdzie właściwie wszystko należałoby zacząć od początku, jest krzywdzące i źle świadczy o tych, którzy taką decyzję podjęli.
Większość parafian żałuje ten zmiany. To ogromna strata dla parafii.

marmor007

Po co takie klamstwa? 2 reklamowki? Ksiadz wyprowadzal sie i 2 tygodnie busem wozil wszystko na nowa parafie. CZy nikt nie pamieta ze wynajmowal pokoje na plebanii turystom z czego tez mial pieniadze? Czy ze odmowil zmarlemu pochowku? Lub dziecka nie chcial dopuscic do komunii? Od starszych kobiet ostatnie pieniadze przyjmowal wiedzac, ze nie maja na chleb... Caly artykul to wierutne klamstwa, wiekszosc parafian jest zadowolona z tej zmiany!!!

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.