Tomasz Kubaszewski

Biorą pieniądze, ale decyzji nie podejmują

Biorą pieniądze, ale decyzji nie podejmują Fot. sxc.hu
Tomasz Kubaszewski

Władza próbuje odpychać od siebie odpowiedzialność, jak tylko może. Wiadomo, za rok wybory samorządowe, powie się więc w razie czego, że to nie my, lecz mieszkańcy.

To oni zdecydowali, iż swoich ulic w Suwałkach nie mają tak bohaterskie osoby, jak Aleksandra Kujałowicz czy ks. Jerzy Popiełuszko. Są za to Łąkowa, Pogodna i takie, które sławią podsuwalskie wsie.

Przewodniczący rady miejskiej mówi publiczne, że ludziom nie można narzucać nazw, których nie znają. Słyszałem niedawno rozmowę dwóch suwalskich taksówkarzy na temat meczu oglądanego w telewizji. Jeden z nich dziwił się, dlaczego w polskiej reprezentacji nie grał Robert Lewandowski. Nie grał, bo to był mecz drużyn młodzieżowych.

Przez 90 minut facet gapił się w telewizor i nie wiedział, co tak naprawdę ogląda. Ale, panie przewodniczący, może uznamy jednak, że grały pierwsze drużyny, a Lewandowski miał kontuzję?

Po to raz na cztery lata ludzie wybierają prezydenta i radnych, by różne, czasami nawet kontrowersyjne decyzje podejmowali. Bo jak nie podejmują, to może pieniądze z pensji i diet przekazać po prostu mieszkańcom? Ostatecznym argumentem na rzecz tego, by nie wycofać zakazu wyprzedzania przez tiry była sonda na stronie ratusza, w której udział wzięło 229 osób. Dobrze, że nie 10, albo 20.

Tomasz Kubaszewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.