Maciej Czerniak

Escape room od środka. Jak (nie) uciec od prawa

Escape roomy stały się bardzo popularne. Ostatnia tragedia pokazała, że miejsca te wymagają kontroli jak np. kina i teatry. Fot. Polskapress / zdjęcie ilustracyjne Escape roomy stały się bardzo popularne. Ostatnia tragedia pokazała, że miejsca te wymagają kontroli jak np. kina i teatry.
Maciej Czerniak

To, co wydarzyło się w Koszalinie, uświadomiło, jak niewiele trzeba, by zabawa zakończyła się tragedią. Jak to możliwe, że escape room działał legalnie, a mimo to doszło do pożaru? Podobne miejsca umykają niektórym instytucjom kontrolnym, np. inspekcji pracy.

Miłosz S., 28-letni projektant i właściciel escape roomu, w którym 4 stycznia zginęło pięć nastolatek, prowadził swój biznes w pełni legalnie. Miał aktualne pozwolenia, wydane decyzje.

Zdaniem prawników ta okoliczność w istotny sposób wiąże się z zarzutami, które koszalińska prokuratura postawiła S.

Miłosz S., 28-letni projektant i właściciel escape roomu, w którym 4 stycznia zginęło pięć nastolatek, prowadził swój biznes w pełni legalnie. Miał aktualne pozwolenia, wydane decyzje.

Jakieś służby państwowe dokonały odbioru tego lokalu i nic nie zauważyły...

Po tragedii szef MSWiA nakazał straży pożarnej skontrolowanie escape roomów w całej Polsce. Czytaj więcej w pełnej wersji artykułu.

 

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Maciej Czerniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.