Ks. Robert Nęcek: Mowa nienawiści niszczy kulturę narodu

Czytaj dalej
Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polskapresse
Ks. Robert Nęcek

Ks. Robert Nęcek: Mowa nienawiści niszczy kulturę narodu

Ks. Robert Nęcek

Niedawno w publicznym wystąpieniu podjąłem temat dobroci, posiłkując się wzorcem osobowym św. Mikołaja. Przypomniałem, że dobroć jest elementem miłości społecznej, że lepiej być dobrym człowiekiem, niż zwykłym egoistą, który mówi, że wierzy, ale uczynki i zachowanie wobec ludzi temu wyraźnie przeczy.

Być dobrym dla bliźnich: to jest wyzwanie. Dobroć - jeśli jest bezinteresowna - prostą drogą prowadzi do chwalebnej wieczności. Na odzew - ku mojemu zdumieniu - nie czekałem długo. Następnego dnia otrzymałem e-mail, w którym polała się żółć frustracji lekceważąca dobroć jako naiwność niegodną uwagi. Co więcej, autor e-mail podał mi przykład komendanta obozu koncentracyjnego Rudolfa Hoessa jako człowieka, który nie był dobrym, a jednak w końcówce życia wyspowiadał się i z pewnością jest w chwale.

Byłem zaszokowany, gdyż taki język jest zwykłym bluźnierstwem. Mogę sobie robić co chce, poniewierać, znieważać, lżyć, bić i zabijać, wyspowiadam się i będzie po wszystkim. Po co więc być dobrym człowiekiem? Nie mogłem pojąć, jak można tak myśleć. Przecież to jest kpina z Boga, szyderstwo z człowieka i obraza intelektu.

Nie mogłem zrozumieć dlaczego Autor mejla podał mi za przykład zbrodniarza, a nie bohatera z tegoż samego obozu, którym był św. Maksymilian Maria Kolbe. To właśnie on ze względu na Boga oddał życie za ojca rodziny. To jest heroiczna dobroć.

Czy słowa Ewangelii - „co chcecie, żeby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie” - tak trudne są do przyswojenia i realizacji na co dzień? Przecież jaką miarą człowiek mierzy, taką mu odmierzą. Oznacza to, że kiedy nieokiełzane pragnienie władzy rządzą przekazywaną informacją, to autorzy chcą dotrzeć do jak największej liczby odbiorców, mając na uwadze również tych o niskich standardach intelektualnych i moralnych. Wówczas etyka życia publicznego zostaje zredukowana do prostych wartości - chleba i igrzysk. Nieprzypadkowo papież Franciszek zauważył, że wówczas tworzą się sitwy, a bracia dla grosza i władzy zdradzają się nawzajem.

Czytaj więcej:

  • W starożytnym Rzymie pogański pisarz - widząc jak chrześcijanie są dla siebie dobrzy - napisał: zobaczcie jak oni się miłują. Czy o nas mogą tak powiedzieć współcześni poganie? 
Pozostało jeszcze 61% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ks. Robert Nęcek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.