Na pustych drogach stajemy się drogowymi piratami

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Olkowski
Sławomir Bobbe

Na pustych drogach stajemy się drogowymi piratami

Sławomir Bobbe

Czy na drogi powrócą radary straży miejskiej, a prędkość kontrolować będzie także system ITS? - tego chcą eksperci.

Szacuje się, że ponad polowa kierowców nie dostosowuje się do ograniczeń prędkości. W dobie koronawirusa, gdy jezdnie są puste, korków nawet w tradycyjnych miejscach ich tworzenia się nie ma, a przejazd przez miasto przypomina wycieczkę autostradą, pokusa do naciśnięcia gazu jest tym większa. I wielu tym pokusom ulega. Ma to konkretne przełożenie na liczbę ciężkich wypadków drogowych, w tym śmiertelnych.

Dane wskazują, że od początku marca zmniejszyła się radykalnie liczba zdarzeń drogowych, w niektórych regionach nawet o połowę. Mimo to liczba ciężkich wypadków, jak i ofiar śmiertelnych tych zdarzeń właściwie się nie zmieniła. Daje to podstawę do twierdzenia, że kierowcy jeżdżą szybciej, a jeśli dojdzie do wypadku, ma on poważne konsekwencje.

Przeczytaj dalszą część artykułu.

Pozostało jeszcze 73% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Sławomir Bobbe

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ogórek

Nie po to tym wsiowym burkom zabrane zostały zabawki do mierzenia prędkości aby teraz pod płaszczykiem koronawirusa im oddawać.
Zaraz odgrzebią stare kryjówki i będą reperować wójtowskie budżety.
Czy o to chodzi, chyba tak.

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.