Niewidome dzieci dotkną „Kopciuszka”. Dzięki więźniom ze Strzelec Opolskich

Czytaj dalej
Fot. Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow

Niewidome dzieci dotkną „Kopciuszka”. Dzięki więźniom ze Strzelec Opolskich

Radosław Dimitrow

Więźniowie ze strzeleckiego Zakładu Karnego nr 2 robią wypukłe obrazki do książek dla niewidomych i słabowidzących maluchów.

Bajka o Kopciuszku, nad którą pracują strzeleccy więźniowie, opowiedziana będzie na kilka sposobów. Osoby słabowidzące przeczytają książkę dzięki ogromnej czcionce. Natomiast dzieci niewidome będą miały do dyspozycji tekst zapisany alfabetem Braille’a i duże, wypukłe obrazki. Całość jest w twardej oprawie, a kartki zostały spięte tak, by można je było łatwo przewracać.

Do pracy przy książkach zgłosiło się 20 skazanych. Wykonanie jednego egzemplarza zajmuje im kilka godzin.

- Grafiki robimy z masy papierowej, tekturek i kawałków materiału - opowiada Paweł, jeden ze skazanych. - Dzięki temu dzieci będą mogły „zobaczyć” dotykiem np. brzydką twarz macochy albo bosą stopę Kopciuszka, który zgubił pantofelek. Staramy się, żeby wszystko było dopracowane w każdym szczególe.

Projekt pod nazwą „Czytam Dotykiem” to pomysł fundacji Sławek, która pomaga skazanym powrócić do życia na wolności. Pieniądze na zakup materiałów zbierali sami więźniowie, administracja zakładu karnego i działacze fundacji podczas koncertów więziennego zespołu muzycznego „Paragraf 64”.

- Skazani bardzo zaangażowali się w tworzenie tych książek - mówi Aneta Zalejska, koordynatorka projektu. - Pracują nie tylko podczas warsztatów, ale także wieczorami w swoich celach.

- Taka praca jest dla osadzonych dobrą formą resocjalizacji, bo spędzają czas w pożyteczny sposób - dodaje Jarosław Timoszuk, rzecznik Zakładu Karnego nr 2 w Strzelcach Opolskich.

Pierwsze 13 książek trafiło już do dzieci. Kolejne egzemplarze są w przygotowaniu.

Radosław Dimitrow

Jako dziennikarz „Nowej Trybuny Opolskiej” i portalu nto.pl staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmuję się sprawami, które są istotne dla mieszkańców. Relacjonowałem już m.in. przejście tornada, powódź, liczne procesy sądowe, a także ujawniałem informacje niewygodne dla władz: przypadki mobbingu i nieprawidłowości w pracy urzędów. Uważam, że praca dziennikarza polega nie tylko na opisywaniu, ale także naprawianiu rzeczywistości, dlatego przy okazji klęsk żywiołowych niosłem pomoc poszkodowanym, a podczas epidemii koronawirusa organizowałem wsparcie dla służby medycznej.

Na co dzień szczególnie bliskie są mi sprawy mieszkańców powiatów strzeleckiego i krapkowickiego. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz.

Moją pasją jest filmowanie. Od 2017 r. pełnię w redakcji funkcję wydawcy wideo oraz kieruję pracą studia nto tv, które działa w Opolu. Jestem twórcą programów telewizyjnych i dokumentalnych.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.