Pomoc pogorzelcom - na szóstkę

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Julia Szypulska

Pomoc pogorzelcom - na szóstkę

Julia Szypulska

- Może gdyby ktoś był w domu, zapobiegłby tej tragedii - mówi łamiącym się głosem pani Katarzyna. Ma 39 lat. W piątek z nowo narodzonym synkiem opuszcza szpital w Białymstoku. Ale nie ma domu, do którego mogłaby wrócić.

Pożar wybuchł w sobotę, 30 września. Pani Katarzyna wraz synkiem, który urodził się dwa dni wcześniej, była w szpitalu.

- Mąż przyjechał do nas w odwiedziny. Nie chciałam. Mówiłam mu: Może już nie jedź, trochę odpocznij. Bo przecież jako stróż cały czas pracuje na noce. Ale uparł się. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy. I pojechał do domu - relacjonuje kobieta.

W artykule przeczytasz m.in.:

  •  Relacja rodziny z dnia tragedii
Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Julia Szypulska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.