Premia za niepalenie w pracy. Karać amatorów dymka? Lepiej dać im premię za rzucenie nałogu

Czytaj dalej
Fot. Archiwum prywatne
Magdalena Kuźmiuk

Premia za niepalenie w pracy. Karać amatorów dymka? Lepiej dać im premię za rzucenie nałogu

Magdalena Kuźmiuk

Rozmowa z Markiem Siergiejem, prezesem białostockiej firmy Promotech o problemie z palącymi pracownikami.

Jest pomysł, by do kodeksu pracy wprowadzić nowy zapis. O tym, że palący pracownicy muszą się liczyć z tym, że pracodawca będzie mógł domagać się bezpłatnego odpracowania przerw „na dymka”. W Promotechu inaczej rozwiązaliście ten problem.

Wiadomo, że nie można zabronić pracownikowi palenia. To, co my wprowadziliśmy - już dobrych kilkanaście lat temu - wynikało ze specyfiki funkcjonowania firmy. Pierwszy aspekt to kwestia wydajności pracy, ale to nie był główny argument. Drugi, bardzo ważny, to kwestia bezpieczeństwa. Na terenie firmy mamy bardzo dużo materiałów łatwopalnych, smarów, olejów, opakowań drewnianych i tekturowych, które są materiałami bardzo łatwopalnymi. Palenie papierosów przez pracowników zawsze podwyższa niebezpieczeństwo. Trzeci aspekt to zdrowie. A założycielowi firmy Zbigniewowi Gołąbiewskiemu bardzo zależy, by uświadamiać ludzi, że palenie jest szkodliwe dla zdrowia.

Z dalszej części rozmowy dowiesz się m. in.

  • Czy niepalący też dostają dodatek za niepalenie w pracy?

 

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Magdalena Kuźmiuk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.