Puszcza to wspólne dobro wszystkich

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Jakubicz
Janusz Bakunowicz

Puszcza to wspólne dobro wszystkich

Janusz Bakunowicz

Konflikt, jaki rozgorzał pomiędzy leśnikami a organizacjami ekologicznymi wokół tematu Puszczy Białowieskiej, dotyczy pomysłu na jej ratowanie przed inwazją kornika drukarza.

Ci pierwsi twierdzą, że zarażone świerki trzeba wyciąć w pień i wywieźć poza obręb pierwotnego lasu. Ba, nawet sprzedać, bo po co mają marnować się, gnić. A w trakcie tych procesów jeszcze dwutlenek węgla się wydziela, a drzewo, jak wiemy z lekcji przyrody, przecież ma produkować tlen, tak ważny dla funkcjonowania wszelkiego przejawu życia na globie.

Z kolei organizacje ekologiczne twierdzą, iż puszczę należy pozostawić samą sobie. Przecież przez wieki sama dobrze radziła. Przeżyła niemalże w nieskazitelnym stanie cara, Niemca i Sowieta, którzy w jakiś tam sposób próbowali ingerować w jej faunę i florę. Dlaczego teraz ma być inaczej? Z drobnym owadem też powinna sobie poradzić. Kto ma rację w tym prześciganiu się na argumenty? Odpowiedź na to pytanie będziemy mogli poznać za kilkanaście, kilkadziesiąt lat. W tym momencie jedno jest pewne - obu stronom zależy na Puszczy, bo to jest wartość sama w sobie i dobro nas wszystkich.

Janusz Bakunowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.