Zbigniew Borek

Rolnicy przegrywają walkę z łowcami unijnych dotacji

- Naszych łąk jest za mało. Jedyny kierunek rozwoju to łąki parku narodowego, a bez rozwoju hodowle skazane są na powolną śmierć - mówi Rafał Ławnic Fot. Jakub Pikulik / archiwum - Naszych łąk jest za mało. Jedyny kierunek rozwoju to łąki parku narodowego, a bez rozwoju hodowle skazane są na powolną śmierć - mówi Rafał Ławniczak
Zbigniew Borek

- Zwykli hodowcy w zderzeniu z takim cwaniakami stoją na przegranej pozycji - mówi Rafał Ławniczak, 30-latek, w Białczu pod Witnicą hoduje razem z ojcem 150 sztuk bydła.

- Ceny w przetargach na łąki parku narodowego dochodzą do 1500-1600 zł za hektar. To dla zwykłego hodowcy za dużo, żeby później spłacać dzierżawę i jednocześnie kredyty, a każdy z nas przecież się kredytuje, żeby gospodarstwo rozwijać - mówi Ławniczak.

Pomimo to podczas jednego z ostatnich przetargów on i inni miejscowi rolnicy walczyli jak lwy, żeby ziemi nie oddać „obcym”.

Pozostało jeszcze 92% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Zbigniew Borek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.