Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Rowerowy Białystok krytykuje magistrat. Prezydent Białegostoku: To tylko kampania wyborcza

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Tomasz Mikulicz

Rowerowy Białystok krytykuje magistrat. Prezydent Białegostoku: To tylko kampania wyborcza

Tomasz Mikulicz

Stowarzyszenie Rowerowy Białystok przygotowało właśnie kolejną część swego raportu o przyjazności miasta dla rowerzystów. Teraz na warsztat wzięte zostało bezpieczeństwo.

Członkowie Rowerowego Białegostoku startują na radnych z list Inicjatywy dla Białegostoku. Dlatego też prezydent Tadeusz Truskolaski nie chce komentować trzeciej już części raportu stowarzyszenia na temat przyjazności miasta dla rowerzystów. - Publikacja ma charakter polityczny i przedwyborczy - uważa prezydent.

Pozostało jeszcze 74% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące zgody, w tym jej wycofania, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności oraz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Tomasz Mikulicz

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Po pierwsze - nie zatrzymać się na zielonej strzałce w prawo (główne światło jest czerwone, więc STOP), to jedno, a rozejrzenie się i sprawdzenie czy na kogoś się nie najedzie, to zupełnie co innego. Jest wiele skrzyżowań, szczególnie tych nowych, poza centrum, gdzie widoczność jest tak dobra, że nie ma rzeczywistej konieczności pełnego zatrzymania się. Jednak podczas spotkania z "panem władzą" nie będzie tłumaczenia i żadnej dyskusji - jest czerwone, więc STOP.

Po drugie - faktycznie przejazdy dla rowerów są czasami tak niefortunnie umieszczone (ze względu na warunki terenowe), że na prawdę bardzo ciężko (słupki w samochodzie) jest zobaczyć nadjeżdżającego rowerzystę, tym bardziej, że to nie pieszy i porusza się znacznie szybciej. Nie ma najmniejszego problemu kiedy nadjeżdża z przeciwka, ale jak z prawej strony, a w zasadzie z tyłu, to bardzo często tak zwane "martwe pole" jest tak duże, że nie widać go ani w lusterku, ani "przez ramię" i już kilka razy zdarzyło mi się, że zobaczyłem go w ostatniej chwili. Na szczęście w takich sytuacjach ZAWSZE jestem przygotowany na taką ewentualność i jadę wolno oraz mam przygotowaną nogę na hamulcu.

Po trzecie - rowerzyści tak bardzo chętnie wymieniają jednym tchem swoje prawa na drodze, a nie od dzisiaj wiadomo, że przynajmniej połowa z nich ma wiele na sumieniu zapominając o swoich obowiązkach. Najważniejsze jest to, że rowerzysta w przeciwieństwie do kierowcy samochodu nie jest w żaden sposób chroniony przed jakimkolwiek wypadkiem. To, że bardzo mały procent ma założone kaski, to nie jest żadna ochrona - co najwyżej przed upadkiem na bok, i to z niewielką szybkością. Podczas "kontaktu" z samochodem kończy się co najmniej na lekkich potłuczeniach lub otarciach, że nie wspomnę o poważniejszych urazach. Dlatego też uważam, że we wszystkich miejscach, gdzie rowerzysta może się "zetknąć" z samochodem, to właśnie on (rowerzysta) powinien schować do kieszeni te wszystkie swoje prawa, zawsze rozglądać się i zachować największą ostrożność. Przecież walczy o swoje zdrowie, a nawet życie. I później nie będzie udowadniał, że to przecież ja miałem pierwszeństwo, podczas gdy będzie leżał w szpitalu lecząc urazy. Oby to było tylko leżenie w szpitalu, a nie w kostnicy ...

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.