Rozpędzona Jagiellonia kontra osłabiona Korona

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Adam Muśko

Rozpędzona Jagiellonia kontra osłabiona Korona

Adam Muśko

W drugiej kolejce dodatkowej części sezonu Jagiellonia dziś zagra na wyjeździe z Koroną Kielce.

W tej serii spotkań Jagiellonia jako pierwsza z czterech drużyn walczących o mistrzostwo rozegra swój mecz. Przed drużyną Michała Probierza spotkanie z Koroną. Jeżeli napiszemy, że jest to szalenie ważny mecz to i tak nie odda emocji jakich za sobą niesie. Trzy punkty dzisiaj pozwolą zawodnikom Jagiellonii spokojnie obserwować co zrobią wciąż uważani za większych faworytów do tytułu drużyny Lecha Poznań, Legii Warszawa i Lechii Gdańsk przed którymi także spotkania wyjazdowe. Już po wygranym przed tygodniem meczu z Pogonią Szczecin Probierz mówił, że Jagiellonia wywiera presję na te ekipy. A jak wiadomo presja nie zawsze pomaga na boisku.

Czy Korona może zatrzymać rozpędzoną Jagiellonię? Cztery ostatnie potyczki między tymi drużynami zakończyły się wygraną białostockiego zespołu (dwa razy na wyjeździe i dwa razy u siebie). Ale uwaga! Kielczanie pod wodzą trenera Macieja Bartoszka spisują się bardzo dobrze na swoim stadionie. Mało tego. Przed tygodniem niewiele zabrakło, aby punkty urwali Lechowi i to w Poznaniu (przegrali 2:3).

- Korona to nieprzyjemny przeciwnik, szczególnie na własnym boisku. Ostatnio zagrali bardzo dobry mecz w Poznaniu, gdzie postawili się Lechowi. Grają bez presji i na pewno będą chcieli udanie wypaść przed swoimi kibicami - twierdzi Marian Kelemen, bramkarz Jagiellonii.

-Tak więc można powiedzieć, że czterech podstawowych zawodników nam wypadło - mówi Bartoszek. - Z drugiej strony są też inni, którzy czekają na swoją szansę. Przychodzi taki czas, gdzie dostaną tych minut więcej i będą musieli udowodnić przydatność do drużyny. Chcemy wygrać ten mecz i jesteśmy przekonani, że stać nas na to.

Natomiast sytuacja kadrowa Jagiellonii poprawia się. Do pełnej dyspozycji wracają Przemysław Frankowski i przede wszystkim Konstantin Vassiljev. Ale, czy w Kielcach zagrają od początku?

- Po kontuzji Kosty spisywano nas na straty, a rzeczywistość okazała się zupełnie inna - opowiada Probierz. - To jest też dowód na to, jak duża rywalizacja panuje w zespole. Ci, którzy musieli trochę poczekać na swoją szansę, ją wykorzystali i pokazali, że w każdej chwili są w stanie pomóc drużynie. W końcówce sezonu to może być istotne.

Adam Muśko

Po kilkunastu latach pisania sport w Białymstoku i województwie podlaskim nie ma dla mnie tajemnic. Najbardziej interesuję się piłką nożną, koszykówką i lekkoatletyką. Często można mnie spotkać na wydarzeniach sportowych i to nie tylko tych najważniejszych. Lubię obserwować i opisywać zmagania w sportach niszowych, czy ekstremalnych. Interesuję się także historią Igrzysk Olimpijskich, czytam biografie znanych sportowców.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.