Sejny. Lekarza musiała ścigać policja. Przyjechał do chorego, ale pomóc nie chciał. Mężczyzna walczy o życie

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com
Helena Wysocka

Sejny. Lekarza musiała ścigać policja. Przyjechał do chorego, ale pomóc nie chciał. Mężczyzna walczy o życie

Helena Wysocka

64-latek upadł na schodach. Wezwany dyżurny pogotowia ratunkowego nie zabrał go do szpitala. Sprawą zajęła się prokuratura.

Dyżurny chirurg z pogotowia ratunkowego nie chciał zabrać 64-latka, który spadł ze schodów, do szpitala. Zajął się nim dopiero po interwencji policji.

- Potraktował męża gorzej niż psa - płacze Lucyna Kostrzewska z Sejn. - Jak tak można? Nie potrafię tego zrozumieć!

Sejnianin przebywa obecnie na oddziale intensywnej terapii i jest w stanie krytycznym. Lekarze próbują go ratować, ale - póki co - nie dają rodzinie zbyt dużej nadziei. Sprawą zajęła się sejneńska prokuratura.

W artykule przeczytasz m.in.: 

Okoliczności zdarzenia, co stało się poszkodowanemu i dlaczego lekarz nie udzielił mu pomocy?

Pozostało jeszcze 82% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Helena Wysocka

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Agnieszka P

Z opisu wynika że policjanci też zostawili tego człowieka na korytarzu. Powinni byli znowu wezwać pogotowie

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.