Sieci handlowe pod lupą UOKiK. Które stosowały tzw. wsteczne rabaty i teraz grozi im za to wysoka kara? AKTUALIZACJA

Czytaj dalej
Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Alicja Zboińska

Sieci handlowe pod lupą UOKiK. Które stosowały tzw. wsteczne rabaty i teraz grozi im za to wysoka kara? AKTUALIZACJA

Alicja Zboińska

Kolejne sieci handlowe mają kłopoty. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące firm Kaufland Polska Markety, Eurocash oraz SCA PR Polska (Intermarche). W sumie należy do nich kilkaset sklepów w województwie łódzkim.

Do Grupy Eurocash należą takie marki i sklepy jak: Delikatesy Centrum, ABC, Lewiatan, Gama, Groszek i Euro Sklep, natomiast firma SCA PR Polska odpowiada za zakupy w sieci sklepów Intermarche. W sumie - wraz z siecią Kaufland - prowadzą kilkaset sklepów w województwie łódzkim. Samych Delikatesów Centrum w naszym regionie jest ok. 60, zarówno w samej Łodzi jak i w mniejszych miejscowościach województwa.

Rabaty z mocą wsteczną

UOKiK sprawdza teraz ich zakupy dokonywane w przeszłości, a konkretnie stosowanie tzw. retro rabatów, zwanych również rabatami retrospektywnymi. Chodzi o rabaty od dostawców, które sieciom sklepów są przyznawane po pewnym czasie, co sprawia, że dostawca zawierając umowę nie zawsze jest w stanie określić, czy danej sieci handlowe będzie musiał przyznać rabat, a jeśli tak, to w jakiej wysokości i według jakich kryteriów.

- Takie praktyki mogą być uznane za niedozwolone działanie silniejszej strony umowy, stanowiące nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej - zaznaczają przedstawiciele UOKiK.

Kogo mogło to dotknąć?

Chodzi o dostawców artykułów rolno-spożywczych, w tym warzyw i owoców. Urzędnicy ustalili do tej pory, że przedsiębiorcy zawierają z dostawcami produktów rolno-spożywczych umowy dotyczące warunków handlowych (w tym warunków rabatowania) na dany rok z opóźnieniem – w takich sytuacjach ustalenia mają wsteczną moc obowiązywania. Dostawcy przez długi czas mogą zatem nie znać warunków, na jakich dostarczają produkty rolno-spożywcze do sieci. Ponadto, mogą również występować sytuacje, w których dostawcy zostają obciążeni dodatkowymi rabatami, nie przewidzianymi w pierwotnych umowach o dostawy.

- Sytuacja, w której dostawcy produktów rolno-spożywczych przez kilka miesięcy nie wiedzą, na jakich warunkach finansowych realizują dostawy do sieci handlowej i czy współpraca będzie w ogóle dla nich opłacalna, jest absolutnie nieakceptowalna - mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.- Podobnie nie może dochodzić do sytuacji, gdy w toku współpracy większy przedsiębiorca wymusza dodatkowe rabaty wsteczne, wykraczając znacząco poza uzgodnione pierwotnie warunki. Relacje handlowe muszę opierać się na uczciwości i odpowiedzialności, zwłaszcza w tak ważnym gospodarczo sektorze rolno-spożywczym.

Co za to grozi?

Postepowanie UOKiK nie jest prowadzone przeciwko tym sieciom, tylko w ich sprawie. Jeśli okaże się, że taka praktyka rzeczywiście miała miejsce, to prezes UOKiK może na handlowców nałożyć karę, której maksymalna wysokość to 3 proc. rocznego obrotu.

Co na to sieci handlowe?

Jerzy Piątek, Kaufland Polska zaznacza, że Kaufland nie został oficjalnie poinformowany o wszczęciu postępowania wyjaśniającego przez UOKIK.

- Z naszej strony w kontaktach z urzędem w przeszłości pokazaliśmy już pełną wolę współpracy i zapewniamy, że będziemy ją kontynuować w przyszłości w celu przedstawienia niezbędnych informacji dla wyjaśnienia sprawy - podkreśla prezes. - Jednocześnie chcielibyśmy zaznaczyć, że informacja opublikowana przez UOKIK mówi jedynie o postępowaniu wyjaśniającym, a to oznacza, że sieci nie zostały postawione żadne zarzuty.

Eliza Orepiuk-Szymura, która reprezentuje Intermache potwierdza, że prezes UOKiK prowadzi postępowanie w zakresie prawidłowego stosowania ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi.

- Intermarche na bieżąco współpracuje z UOKiK w związku z toczącym się postępowaniem i aktualnie szykuje komplet informacji i dokumentów, o które zostaliśmy wezwani - informuje Eliza Orepiuk-Szymura. - Zależy nam wyjaśnieniu wszelkich wątpliwości Prezesa UOKiK. Dołożymy wszelkich starań, aby w toku postępowania wszystkie dodatkowe kwestie czy uwagi Urzędu zostały wyjaśnione.

Zaczęło się od Biedronki

Nie jest to pierwsza sytuacja tego typu. Na początku grudnia prezes UOKiK nałożył 723 mln zł kary na Jeronimo Martins Dystrybucja, czyli właściciela Biedronki. W tym przypadku również chodziło o wsteczne rabaty. Z oświadczenia biura prasowego sieci handlowej wynika, że decyzja została określona jako niesprawiedliwa i niezasłużona. Firma odwoła się od tej decyzji do sądu.
Przedstawiciele sieci podkreślają, że negocjacje z Biedronką są transparentne i uczciwe, a negocjacje mają przynieść korzyści polskim konsumentom. Chodzi o towary najwyższej jakości, które są sprzedawane w najniższych cenach. Przedstawiciele sieci liczą, że polskie sądy zbadają tę sprawę kompleksowo, obiektywnie oraz bezstronnie.

Pozostało jeszcze 1% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Alicja Zboińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.