Adam Muśko, Wojciech Drażba

Ślepsk oraz Hajnówka muszą postawić kropkę

W rundzie zasadniczej oraz pierwszym meczu play-off biało-niebiescy górowali na KPS-em Siedlce. Fot. Wojciech Drażba W rundzie zasadniczej oraz pierwszym meczu play-off biało-niebiescy górowali na KPS-em Siedlce.
Adam Muśko, Wojciech Drażba

W Suwałkach czuć już podekscytowanie meczem z KPS Siedlce

Biało-niebiescy już trzykrotnie w historii zaprzepaścili szanse na występy w wielkim finale play-off. Teraz są o kroczek od zastosowania powiedzenia „do trzech razy sztuka, za czwartym nauka”. W półfinałowej rywalizacji toczonej do dwóch zwycięstw przed tygodniem wygrali w Siedlcach 3:0. Swój największy na zapleczu ekstraklasy sukces zamierzają przypieczętować w sobotnim, rozpoczynającym się o godz. 17 rewanżu.

- Trzeba to po prostu zrobić - mówi szkoleniowiec suwalczan Dima Skorij, który jako zawodnik odpadł ze Ślepskiem w ćwierćfinale, a w kolejnych sezonach „już witał się z gąską” w roli asystenta oraz pierwszego trenera. - Musimy tylko zagrać z pełnym zaangażowaniem i determinacją. KPS, jak ranne zwierzę, może bowiem podnieść się i zaatakować. Siedlczanie nie mają przecież nic do stracenia.

Jeżeli Ślepskowi nie uda się wygrać po raz drugi w sobotę, kolejną okazję będzie miał już w niedzielę. Ewentualny trzecie mecz, znowu w hali OSiR, zaplanowany jest na 14.00.

- Chętnie zaproszę kibiców na niedzielę, ale za dwa tygodnie - mówi Wojciech Winnik, grający prezes Ślepska. - W finale bowiem walczy się do trzech zwycięstw. Pierwszy mecz zagramy na boisku przeciwnika, a dwa następne odbędą się u nas. Najpierw jednak, pokonajmy KPS Siedlce.

Natomiast SKS Hajnówka walczy o miejsca 5 - 8. W pierwszym spotkaniu drugiej rundy play-off hajnowianie przegrali 2:3 na wyjeździe z Krispolem Września. Aby wygrać tę rywalizację w rewanżu SKS musi pokonać Krispol 3:0 albo 3:1. Natomiast przy wyniku 3:2 zadecyduje złoty set. Lepszy zagra dwumecz o piątą pozycję ze zwycięzcą z pary AGH Kraków - TSV Sanok.

- Naszym celem jest zajęcie nie gorszego miejsca niż po rundzie zasadniczej, czyli szóstego - twierdzi Daniel Saczko, przyjmujący SKS. - Ten punkcik wywalczony na wyjeździe stawia nas w niezłej sytuacji. Jeżeli wygraliśmy tam dwa sety to u siebie jesteśmy w stanie wygrać za trzy punkty i stanąć do walki o piątą pozycję.

Mecz SKS - Krispol zostanie rozegrany w sobotę o godzinie 17 w sali przy ul. Piłsudskiego.

Adam Muśko, Wojciech Drażba

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.