Stracili dach nad głową. Matka i jej niepełnosprawny syn błagają o pomoc

Czytaj dalej
Fot. Anatol Chomicz
Urszula Ludwiczak

Stracili dach nad głową. Matka i jej niepełnosprawny syn błagają o pomoc

Urszula Ludwiczak

Gdzie my się podziejemy? Syn bardzo się boi , że trafimy do domu dla bezdomnych lub że zabiorą go do domu dziecka - mówi Agnieszka Oświecińska spod Knyszyna, samotna matka 15-letniego, niepełnosprawnego Maćka. - Jak tak się stanie, ja tego nie przeżyję.

11 kwietnia w ich niewielkim domu w Czechowiźnie wybuchł pożar. Udało im się uratować, ale od tego czasu nie mają swego miejsca na ziemi. Pomieszkują kątem u ludzi, ostatnio u brata i rodziców pani Agnieszki.

- Ale na dłuższą metę tak się nie da - mówi kobieta. - Mogę tu być tylko do końca wakacji, potem zjedzie siostra z dziećmi i wszyscy się nie pomieścimy. Tym bardziej, że nie mamy nawet gdzie trzymać ciepłych ubrań czy potrzebnego Maćkowi sprzętu do rehabilitacji.

W artykule przeczytasz przejmującą historię rodziny, której spłonął dom. 11 kwietnia w ich niewielkim domu w Czechowiźnie wybuchł pożar.  Udało im się uratować, ale od tego czasu nie mają swego miejsca na ziemi. Pomieszkują kątem u ludzi, ostatnio u brata i rodziców pani Agnieszki. 

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Urszula Ludwiczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.