Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna szuka inwestorów. Rozmowa z Leszkiem Decem, prezesem SSSE

Czytaj dalej
Fot. Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna
Adam Jakuć

Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna szuka inwestorów. Rozmowa z Leszkiem Decem, prezesem SSSE

Adam Jakuć

Przedsiębiorcy mogą liczyć na obniżenie o połowę minimalnych nakładów - zachęca Leszek Dec, prezes Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej

Jakie największe sukcesy odnieśliście jako Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna?
Myślę, że warto pochwalić się największą w dwudziestopięcioletniej historii Spółki inwestycją za ponad 600 mln zł - w 2016 roku pozyskaliśmy inwestycję Tanne Sp. z o.o. To spółka - córka Fabryki Mebli „Forte” S.A. Oprócz tego mamy szereg dużych inwestorów, którzy ponieśli nakłady rzędu 200 - 300 milionów złotych. Są to choćby Impress Decor Polska Sp. z o.o., Pfleiderer MDF Grajewo Sp. z o.o., Rockwool Polska Sp. z o.o. Jako przykład prężnie rozwijającej się firmy można wskazać PADMA Sp. z o.o. Sp. K, która tylko w ubiegłym roku zdecydowała się na reinwestycje o wartości 220 mln, a już wcześniej zrealizowała już kilka projektów na terenie naszej strefy. Warto również wspomnieć o takich firmach jak: Pronar Sp. z o.o. - 100 milionów zł inwestycji, spółka Kan Sp. z o.o. - w sumie 180 mln zł. To są duże firmy. Z reguły w swojej historii nasza Spółka pozyskiwała swoich inwestorów z grupy małych i średnich przedsiębiorstw.

Jakie teraz inwestycje są realizowane w strefie?
Warto zaznaczyć, że mówimy teraz raczej o inwestycjach realizowanych na podstawie decyzji o wsparciu wydanymi w latach 2019-2021 na obszarze zarządzanym przez SSSE S.A. niż o inwestycjach związanych z zezwoleniami na działalność w strefie. Wracając do pytania, mamy w tej chwili aktywnych około 70 inwestycji. Są to właśnie inwestycje dużych firm, jak te wcześniej wspomniane.

Ile miejsc pracy w sumie powstało w Suwalskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej?
Na obszarze zarządzanym przez SSSE S.A. działa w chwili obecnej 198 firm. W tych przedsiębiorstwach zatrudnionych jest 17 325 osób.

Jakie branże przeważają w strefie?
Z uwagi na łatwy dostęp do surowca, rozwinęła się głównie branża meblarska, czy szerzej - drzewna. Inne ważne sektory to branże metalowa, związana z przetwórstwem plastiku, stolarki okiennej i oczywiście spożywcza. Z tych bardziej specyficznych, warto wymienić choćby jachtową, czy produkcję sejfów.

Jak pan ocenia ubiegły rok?
Grono przedsiębiorców działających w ramach SSSE powiększyło się o kolejnych 36 firm. W ubiegłym roku wszystkie „nasze” firmy działające na zarządzanym przez nas obszarze poniosły nakłady w wysokości 522 miliony. Liczba etatów zwiększyła się o ok. 3,5 tysiąca.
Jeżeli chodzi o nowe decyzje o wsparciu, to tutaj można mówić o rekordowych liczbach w całej historii naszej spółki. Wydaliśmy w ubiegłym roku aż 36 nowych decyzji o wsparciu. Przedsiębiorcy zobowiązali się do utworzenia 279 nowych miejsc pracy. Przedsiębiorcy w ciągu 2 - 3 lat realizując inwestycje wydadzą zgodnie ze swoimi deklaracjami 1 miliard 148 milionów złotych. Nigdy czegoś takiego w działalności naszej spółki nie było. Dla porównania, w latach 2019 i 2020 inwestorzy planowali inwestycje odpowiednio ok. 140 mln zł i 159 mln zł.

Jak wpłynęła pandemia na firmy?
Z naszych informacji wynika, że pandemia nie wpłynęła negatywnie na działalność przedsiębiorców działających na obszarze przez nas zarządzanym. Można powiedzieć wręcz, że miała pozytywny skutek, o czym świadczy choćby rekordowa liczba wydanych w ubiegłym roku decyzji o wsparciu. Takiego roku nie tylko w naszej spółce, ale we wszystkich strefach ekonomicznych. Ze względu na obostrzenia covidowe, wielu zagranicznych przedsiębiorców miało ograniczone możliwości działania. Pojawiły się problemy z transportem czy pozyskaniem komponentów. I dokładnie w to miejsce weszli nasi przedsiębiorcy. Znaleźli oni przede wszystkim nowe rynki zbytu.

Jakie są prognozy na ten rok?
Na początku roku prognozy były dobre. Mieliśmy dużo zainteresowanych przedsiębiorców chcących uzyskać decyzję o wsparciu. W pierwszym kwartale wydaliśmy niestety tylko jedną decyzję o wsparciu. W ubiegłym roku, w analogicznym okresie było ich 4, czyli pewna różnica jest zauważalna. W związku z wybuchem wojny na Ukrainie, wcześniej zainteresowani uzyskaniem decyzji o wsparciu przedsiębiorcy wstrzymali się z dalszymi rozmowami. W ostatnim tygodniu pojawiły się dwie firmy ubiegające się o decyzję o wsparciu, są już na etapie składania wniosków. Obawiam się, że ren rok nie będzie tak dobry i rekordowy jak poprzedni. Mam jednak nadzieję, że po konferencjach, które odbywamy w powiatach z samorządami i przedsiębiorcami, uda nam się wydać 24 decyzje o wsparciu.

Czy zdarzają się firmy, które rezygnują z działalności w strefie?
Jeżeli chodzi o wygaszanie zezwoleń czy decyzji to może stanowią nie więcej 2% wszystkich wydanych decyzji i zezwoleń. Oznacza to, że niemal wszyscy przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się zainwestować na zarządzanym przez nas obszarze dobrze sobie radzą. Świadczy o tym również duża liczba reinwestycji planowanych przez naszych przedsiębiorców.

A jakich branż brakuje w strefie?
Wszystkie firmy działające na zarządzanym przez nas obszarze są firmami produkcyjnymi. Istnieje również możliwość wydania decyzji o wsparciu przedsiębiorcom działającym w sektorze usług i takich firm niestety nam brakuje.

Dlaczego?
Polska Strefa Inwestycji praktycznie funkcjonuje od września 2018 roku. Wydaje mi się, że to jest trochę mało rozpropagowane, właśnie w odniesieniu do sektora usług, ponieważ jest to nowość.
Staramy się w tej chwili wychodzić do tych przedsiębiorców, tym bardziej, że te minimalne progi inwestycyjne, które trzeba ponieść na działalność objętą ulgami, są realne i osiągalne dla firm usługowych, czy szerzej - mikro i małych.

Czy to prawda, że w Łomży jest poważny problem właśnie z terenami pod inwestycje?
Od początku Łomża nie posiadała dużej ilości gruntów inwestycyjnych. Utworzona tam podstrefa ma obszar ok. 7,7 ha, z czego wolnych jest tylko 3,5 ha.
Warto powiedzieć, że liczba inwestycji na danym obszarze nie zależy tylko od nas, jako SSSE, ale także aktywności samorządu. Dobrym przykładem jest Szczuczyn, gdzie podstrefa to zaledwie niecałe 12 ha, a wolnych pozostało niecałe 1,5 ha. Ten teren udało się stosunkowo szybko zagospodarować.
Wynika to właśnie z tego, że chociaż Szczuczyn jest niewielką miejscowością, to ma bardzo prężnie działający samorząd, co zachęca przedsiębiorców do lokowania tam swoich inwestycji.

Które części strefy ekonomicznej w naszym regionie najszybciej się rozwijają?
W chwili obecnej w ramach Polskiej Strefy Inwestycji przedsiębiorcy mogą uzyskać decyzje o wsparciu (a co za tym idzie - ulgę podatkową), na dowolnie wybranych terenach, będących własnością samorządów, czy samych przedsiębiorców. Nie ma obowiązku inwestowania w dawnych podstrefach.
Najwięcej inwestycji realizowanych jest w powiecie białostockim i miastach Białystok i Suwałki. W Ełku (woj. warmińsko - mazurskie) też jest szereg inwestycji.
Jeżeli chodzi o tereny starych podstref, to najwięcej gruntów sprzedano w białostockiej. W związku z faktem, że tereny inwestycyjne w mieście Białystok są już na wyczerpaniu, myślę, że będzie większe zainteresowanie działkami leżącymi w granicach powiatu białostockiego.

Na jakie ulgi mogą liczyć przedsiębiorcy inwestujący w waszej strefie?
We wszystkich powiatach dla dużego przedsiębiorcy mamy ulgi podatkowe w wysokości 50% wartości inwestycji, dla średniego 60%, dla małego 70%.
Tylko jeden powiat ostrowski - w województwie mazowieckim - ma niższą ulgę, bo 40% dla dużego (i odpowiednio 50% dla średniego, 60% dla małego). Decyzję dla dużych firm wydajemy w tych wszystkich powiatach na 15 lat, a w ostrowskim na 12 lat.

Jakie minimalne nakłady inwestycyjne musi ponieść przedsiębiorca, który chce skorzystać z ulgi?
Wysokość minimalnych nakładów inwestycyjnych uzależniona jest od stopy bezrobocia. W Suwałkach jest to aż 80 mln zł dla dużego przedsiębiorcy, ponieważ bezrobocie w tym mieście wynosi tylko 5,7%. W Białymstoku, gdzie bezrobocie wynosi już 7%, minimalne nakłady to 60 mln zł dla dużej firmy. Od stycznia tego roku wprowadzono jednak możliwość obniżenia tych minimalnych nakładów dla dużych i średnich przedsiębiorców o 50 % wartości bazowej w przypadku reinwestycji. Ponadto, część miast znajduje się na liście miast tracących funkcje społeczno - gospodarcze i tam wystarczy 10 mln zł (dla dużego przedsiębiorcy), aby uzyskać decyzję o wsparciu. Przykładami takich miast są Łomża, Sokółka, Ełk czy Zambrów.

Jakie jeszcze udogodnienie oferujecie przedsiębiorcom?
Grunty, które mamy w swojej ofercie są w pełni gotowe do realizacji inwestycji, ponieważ posiadają już pełne uzbrojenie.
Dodatkowo mamy dobre kontakty z samorządami, dzięki czemu procedury administracyjne związane z pozwoleniami na budowę itp. są załatwiane bardzo sprawnie. Chcę też podkreślić, że nasza rola nie kończy się na udzieleniu ulgi. Jesteśmy cały czas do dyspozycji przedsiębiorców i oferujemy szereg nieodpłatnych usług - wydajemy materiały promujące nasze firmy, które szeroko dystrybuujemy, jeździmy na targi, pomagamy szukać kooperantów (współpracujemy w tym zakresie z Polską Agencją Inwestycji i Handlu i Zagranicznymi Biurami Handlowymi). Prowadzimy akcje informacyjne oraz organizujemy różnorodne szkolenia i webinaria dotyczące inwestycji, rozliczeń podatkowych, zmian prawnych.

Wspomniał pan, że teraz wspieracie inwestycje także poza terenami samorządowymi...
Podstawowym założeniem Polskiej Strefy Inwestycji jest możliwość inwestowania na dowolnie wybranym gruncie, czyli przedsiębiorcy mogą realizować swoje projekty także na własnych działkach. To niewątpliwie wpłynęło na zwiększenie nowych inwestycji i reinwestycji prowadzonych na podstawie decyzji o wsparciu. Nie ma już konieczności kupowania działki w wyznaczonych administracyjnie obszarach. Przykładami firm, które realizują inwestycje na własnych ziemiach, poza starymi podstrefami są m.in. Plum Sp. z o.o., SM Mlekpol w Grajewie, czy Pronar Sp. z o.o. Jeśli chodzi o grunty należące do naszej spółki, to w Suwałkach mamy do sprzedaży niewiele ponad 1 ha, a w Ełku niecałe 7 ha.

Jak nasza strefa wypada na tle pozostałych specjalnych stref ekonomicznych w Polsce?
Warto zacząć od tego, że każda ze spółek działa w innych uwarunkowaniach. Obszar zarządzany przez SSSE S.A. to województwo podlaskie, powiaty: ostrowski, łosicki, węgrowski, sokołowski (woj. mazowieckie) oraz ełcki i gołdapski (woj. warmińsko - mazurskie). Ten teren niestety ciągle zajmuje dalekie miejsca, jeśli chodzi o atrakcyjność inwestycyjną. Ponadto jako strefa ekonomiczna byliśmy jedną z najmniejszych, wyprzedzając jedynie kamiennogórską.
Do porównania stref przyjmuje się z reguły liczbę wydanych decyzji o wsparciu, wysokość zadeklarowanych nakładów inwestycyjnych i planowane zatrudnienie. Jeśli chodzi o dwa pierwsze, najważniejsze parametry to plasujemy się na 10. pozycji, co uważam za przyzwoity wynik.

Jakie są tego przyczyny?
Przede wszystkim jest to kwestia związana z komunikacją. Na szczęście dla nas i naszych inwestorów w ostatnich latach możemy zauważyć istotną poprawę w tym zakresie.
Drugą przyczyną jest brak terenów inwestycyjnych, które stanowią jedną dużą nieruchomość (ok. 50 ha). Samorządy takimi działkami praktycznie nie dysponują. W przypadku działek o powierzchni ok. 10 ha (które mogłyby zainteresować dużych przedsiębiorców) to jest ich niewiele w rękach samorządów. Nieliczne, faktycznie duże działki, są we władaniu przede wszystkim Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

Jakie macie plany na przyszłość?
Jako spółka, bezwzględnie musimy zwiększyć swój zasób terenów inwestycyjnych. Istnieje ustawowa możliwość pozyskania gruntów od KOWR-u, który ma w swoich zasobach kilka dużych obszarów. Zgodnie z lokalnymi planami zagospodarowania przestrzennego są one przeznaczone pod działalność gospodarczą. Tereny te zlokalizowane są w Suwałkach, Ełku i Gołdapi. Staramy się te grunty pozyskać, ewentualnie uzbroić i następnie zagospodarować. W tym celu złożyliśmy wnioski do Krajowego Planu Odbudowy na uzbrojenie tych terenów inwestycyjnych, które aktualnie nalezą do KOWR.
Ponadto, mamy dwie działki (każda po ok. 3 ha) w Suwałkach i Ełku. Ze względu na ich położenie i ukształtowanie nie są one w żadnym stopniu atrakcyjne dla inwestorów i nie jesteśmy ich w stanie po prostu sprzedać. Planujemy je zagospodarować poprzez ich dzierżawę lub samodzielne wykonanie tam instalacji fotowoltaicznych.

Adam Jakuć

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.