To jest kpina! Spółdzielnia gania ludzi z kwitami!

Czytaj dalej
Fot. Helena Wysocka
Helena Wysocka

To jest kpina! Spółdzielnia gania ludzi z kwitami!

Helena Wysocka

Lokatorzy bloku na osiedlu Północ chcą zmienić sposób rozliczenia za ciepło. SSM rzuca im jednak kłody pod nogi.

Kolejny raz każe mieszkańcom wypełnić i dostarczyć stosowne oświadczenia. Dlaczego nie honoruje tych, które już otrzymała? Bo przyniosła je jedna osoba.

- Nie chcemy dopuścić do sytuacji, że dokumenty byłby podrobione - tłumaczy Józef Kimera, wiceprezes Suwalskiej Spółdzielnie Mieszkaniowej.

Ale nie potrafi podać, jakie przepisy to regulują i ile oświadczeń może dostarczyć administratorowi jedna osoba. - Myślę, że gdyby przyniosła np. dwa, to byśmy nie mieli uwag - dodaje.

Chodzi o lokatorów domu przy ulicy Pułaskiego, a zwłaszcza tych, którzy mają mieszkania narożne.

- Nie możemy ich dogrzać - skarżą się ludzie. - Termostaty są ustawione na „piątkę”, płacimy tysiące złotych za zużyte ciepło, a w pokoju temperatura dochodzi najwyżej do 18 stopni Celsjusza.

Mieszkańcy uznali, że korzystniejsza dla nich będzie inna metoda rozliczenia, czyli za metr kw. powierzchni lokalu. I z takim wnioskiem wystąpili do spółdzielni. Ta poinformowała, że istnieje możliwość zmiany, pod warunkiem, że zgodzi się na to większość mieszkańców.

- W naszym przypadku to 20 właścicieli - mówią nasi Czytelnicy. - Zebraliśmy od nich podpisy i dostarczyliśmy do spółdzielni. Okazało się, że urzędnicy poinformowali nas za mało precyzyjnie. Podpisy powinni złożyć bowiem wszyscy właściciele, czyli i mąż, i żona. Zebraliśmy więc kolejne oświadczenia.

Dostarczyli je do spółdzielni 24 maja, a tydzień później otrzymali pismo od zarządcy, że jeśli chcą zmienić sposób rozliczenia za ciepło, to muszą złożyć stosowne oświadczenia w ciągu trzech tygodni.

- To jakaś kpina! - irytują się ludzie. - Druki są identyczne jak te, które już złożyliśmy.

Mieszkańcy uważają, że zarządca działa na ich niekorzyść. Przewleka w czasie wydanie decyzji i to nie bez powodu. Bo od lipca rozpoczyna się nowy sezon grzewczy i przez najbliższy rok nie można będzie dokonywać żadnych zmian.

- Dla kogo jest ten zarząd?! - pytają Czytelnicy. - Zamiast pomóc nam rozwiązać problem, to rzuca kłody pod nogi.

Wiceprezes Kimera przekonuje, że spółdzielnia nie ma żadnego interesu w tym, w jaki sposób rozliczane jest ciepło. - W naszych zasobach jest siedem, czy osiem bloków, których lokatorzy płacą w zależności od powierzchni - dodaje. - Chodzi nam wyłącznie o to, aby wszystko było zgodne z prawem. I dodaje, że jeśli lokatorzy nie zdążą z wypełnieniem oświadczeń do 21 czerwca, to skłonny jest zaczekać na dokumenty do końca miesiąca.

Helena Wysocka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.