Wojciech Drażba

Wigry Suwałki - Gandzasar Kapan 4:0. Niech się Arka boi

Wigry Suwałki - Gandzasar Kapan 4:0. Niech się Arka boi Fot. Wojciech Drażba
Wojciech Drażba

W swoim ósmym, ostatnim już sparingu suwalscy pierwszoligowcy pokonali 4:0 Gandzasar Karpan.

Jeszcze przed wylotem na Słoneczną Wyspę, kiedy jego podopieczni marnowali wymarzone okazje, trener Dominik Nowak przekonywał, że „skuteczność przyjdzie z czasem”. Sądząc po wyniku środowego spotkania z czwartą drużyną ekstraklasy Armenii, się nie mylił. Rację będzie musiał jednak potwierdzić w meczu o stawkę, i to nie byle jaką. Już w najbliższy wtorek o godz. 18 w pierwszym starciu półfinału Pucharu Polski biało-niebiescy podejmą Arkę Gdynia.

- Wysokim zwycięstwem nad Gandzasarem zapewne daliśmy Arce do myślenia - cieszy się trener suwalskiego pierwszoligowca. - Zespół z Kapanu był najbardziej wymagającym z naszych dotychczasowych sparing-partenerów, a potrafiliśmy go zdominować od pierwszej do ostatniej minuty. Pokazaliśmy fragmenty ciekawego, szybkiego futbolu, no i wreszcie byliśmy zabójczo skuteczni.

Przed niemal każdym rzutem rożnym czy wolnym dla Wigier w pole karne przeciwnika biegnie Maciej Wichtowski. W środę na Cyprze skoczny stoper nie zmarnował dośrodkowania Damiana Kądziora z boku pola karnego i wyprowadził suwalski zespół na prowadzenie. Kwadrans później Kądzior, niekwestionowany lider punktacji kanadyjskiej wśród pierwszoligowców, sam zdobył gola. Koledzy „rozklepali” Ormian, a pomocnik Wigier strzałem w kierunku dalszego słupka nie dał szans golkiperowi Gandza-saru.

W przerwie szkoleniowiec biało-niebieskich zmienił trzech zawodników, a po godzinie gry na boisku była już całkiem nowa jedenastka.

Czterech „rezerwowych” - Artur Bogusz , Miłosz Kozak, Kamil Zapolnik i Łukasz Wroński - przeprowadziło akcję, po której ręce same składały się do oklasków. Wrońskiemu, który od początku przygotowań imponuje szybkością, pozostało kopnąć piłkę do pustej bramki. Na 4:0 podwyższył 20-letni Kozak, który zmienił innego wypożyczonego z Legii Warszawa młodzieżowca, Adama Ryczkowskiego.

- To, że jedni grali przez godzinę, a drudzy tylko przez pół wcale nie oznacza, że wybraliśmy już podstawowy skład - opowiada trener Nowak. - Zawodnicy prezentują naprawdę wyrównaną, wciąż rosnącą formę. Zresztą, o tym kto znajdzie się w wyjściowej „11” będzie decydowała nie tylko dyspozycja dnia. Będziemy ustawiali drużynę pod konkretnego przeciwnika.

Dużo czasu podczas kończącego się w czwartek zgrupowania biało-niebiescy poświęcili analizie gry Arki, która wiosną zawodzi w ekstraklasie. Gdynianie przegrali po 0:1 z Legią u siebie i z Zagłębiem w Lubinie. Więcej o ich formie powie jutrzejszy, domowy mecz z Koroną Kielce.

Piątkowe spotkanie suwalczanie obejrzą już w domowych telewizorach. Po dzisiejszym treningu mają zaplanowaną odnowę i pakowanie bagaży. Odlot z Larnaki wyznaczono na piątek rano.

Wigry Suwałki - Gandzasar Kapan 4:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Maciej Wichtowski 29, 2:0 Damian Kądzior 36, 3:0 Łukasz Wroński 61, 4:0 Miłosz Kozak 75.

Wigry: Damian Podleśny (46 Hieronim Zoch) - Janusz Bucholc (60 Filip Rusiak), Maciej Wichtowski (60 Paweł Baranowski), Vaclav Cverna (60 Rafał Remisz), Frank Adu Kwame (60 Artur Bogusz), Damian Kądzior (60 Damian Gąska), Mateusz Radecki (60 Robert Dadok), Rafał Augustyniak (46 Adrian Karankiewicz), Łukasz Wroński (70 Kuku), Adam Ryczkowski (46 Miłosz Kozak), Kamil Adamek (46 Kamil Zapolnik)

Wojciech Drażba

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.