Ryszarda Wojciechowska

Wyrzucane egzotyczne zwierzęta mogą być groźne dla ludzi i rodzimych gatunków

- Nie wierzę, żeby pytona wypuścił hodowca z certyfikatem. Ale mógł to zrobić ktoś, kto trzymał zwierzę nielegalnie - mówi dyrektor Targowski Fot. Przemysław Świderski - Nie wierzę, żeby pytona wypuścił hodowca z certyfikatem. Ale mógł to zrobić ktoś, kto trzymał zwierzę nielegalnie - mówi dyrektor Targowski
Ryszarda Wojciechowska

Rozmowa z Michałem Targowskim, dyrektorem ZOO w Gdańsku, największego pod względem powierzchni ogrodu zoologicznego w Polsce

Akcja poszukiwania ponadpięciometrowego pytona tygrysiego nad Wisłą w okolicach Otwocka trwa od ubiegłej soboty. Gdyby sprawa była zabawna, można by żartować, że mamy swojego potwora z Loch Ness. Ale do śmiechu raczej nie jest...

I słusznie, bo to niebezpieczne zwierzę. Co prawda można się pocieszać, że to nie jest jadowity wąż, tylko dusiciel. Ale dusiciel też może zrobić krzywdę. I w sprzyjających dla niego warunkach potrafi pokazać swoją prawdziwą siłę. Sam przeżyłem nieprzyjemną przygodę z pytonem w naszym ogrodzie. Wziąłem jednego z nich do ręki, bo wydawało mi się, że to niezwykle łagodny okaz.

A nie był?

Z dalszej części rozmowy dowiesz się m. in.

  • Egzotyczny wąż na wolności to nie jest taki absolutnie rzadki przypadek w Polsce. Z czego się to bierze?
  • Czy nie ma mocnych na nielegalne hodowle?
Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ryszarda Wojciechowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.