Zabytkowe Dojlidy to łakomy kąsek dla różnego rodzaju spekulantów

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Tomasz Mikulicz

Zabytkowe Dojlidy to łakomy kąsek dla różnego rodzaju spekulantów

Tomasz Mikulicz

Miasta nie buduje się po to, by dobrze mieli spekulanci budowlani, ale po to, by wygodnie się w nim żyło mieszkańcom - mówi Antoni Oleksicki, wojewódzki konserwator zabytków w latach 1988-2001.

Na co dzień pracuje Pan w biurze stołecznego konserwatora, ale z pewnością śledzi Pan losy białostockich zabytków. Tym, co wstrząsnęło ostatnio naszym środowiskiem była rozbiórka kamienicy przy ul. Piasta 6.

To jest skandal, który dobrze obrazuje stosunek do ochrony zabytków osób za nią odpowiedzialnych.

W artykule przeczytasz rozmowę z Antonim Oleksickim, wojewódzkim konserwatorem zabytków w latach 1988 - 2001.

Pozostało jeszcze 96% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Mikulicz

Zajmuję się sprawami miejskimi, czyli m.in.: białostocką i podlaską polityką samorządową, architekturą, urbanistyką i ochroną zabytków. Opisuję też obrady rady miasta oraz zajmuję się też różnego rodzaju interwencjami zgłaszanymi przez mieszkańców. Zajmuje mnie również pisanie też o historii Białegostoku i najbliższych okolic. Zdarza mi się też zajmować działką kulturalną. Lubię wszak rozmowy z ciekawymi i inspirującymi ludźmi. W swojej pracy zwracam uwagę na szczegóły. Bo jak wiadomo diabeł tkwi właśnie w szczegółach.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.