Anna Gronczewska, jd, tyka, nz

Zmarli nie obrażą się za spóźniony znicz, wybaczą..

 Zmarli nie obrażą się za spóźniony znicz, wybaczą.. Fot. Krzysztof Szymczak/Grzegorz Gałasiński
Anna Gronczewska, jd, tyka, nz

Tegoroczny dzień Wszystkich Świętych będzie się różnił od obchodów, do których przywykliśmy. Rząd namawia, by nie odwiedzać tłumnie cmentarzy, łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś apeluje, aby powstrzymać się od odwiedzin grobów 1 i 2 listopada. Jak więc będzie wyglądać Wszystkich Świętych?

Ewa Kaźmierczak przyszła posprzątać grób rodziców na cmentarzu w łódzkich Łagiewnikach.

- Tyle liści się nazbierało - żali się. - Przyszłam posprzątać grób wcześniej niż zawsze. We Wszystkich Świętych też chyba nie przyjdę na grób. Trochę się boję tych tłumów. Sama do najmłodszych nie należę. Po co ryzykować? Poza tym ten cmentarz w Łagiewnikach jest ciasny, grób przy grobie. Nietrudno o kontakt z innymi odwiedzającymi.

W obliczu pandemii masowa obecność na cmentarzach może spowodować wzrost zakażeń koronawirusem.

- Boję, się że zamkną cmentarze - martwi się 70-letnia Bożena Karkut z Pabianic. - Niemal codziennie jestem na grobie męża. Umarł dwa lata temu. Bardzo się kochaliśmy. Nie wyobrażam sobie, bym tego dnia nie była przy jego grobie.

Adam Niedzielski, minister zdrowia, przyznał na konferencji prasowej, że rząd rozważał wprowadzenie dodatkowego wolnego dnia w poniedziałek 2 listopada. Miało to rozładować ruch na cmentarzach. Jednak po namyśle zrezygnowano z tego pomysłu. Minister Niedzielski tłumaczył, że dodatkowy dzień wolny sprawiłby, że Polacy zaczęliby jeździć po kraju, odwiedzać rodziny i groby w innych zakątkach Polski.

- W naszej opinii zwiększyłoby to liczbę interakcji społecznych, które są katalizatorem rozprzestrzeniania się wirusa; takie rozwiązanie zachęciłoby do wyjazdów, do podróżowania, a realizujemy strategię „zostań w domu - tłumaczył minister Andrzej Niedzielski.

Jednocześnie zapewnił, że 1 listopada cmentarze nie powinny być zamknięte. Zaapelował o rozłożenie wizyt na cmentarzach na okres przed dniem Wszystkich Świętych i po nim.

Na razie (...) nie wyobrażamy sobie zamknięcia cmentarzy albo ograniczenia tego ruchu w sposób administracyjny - powiedział minister Andrzej Niedzielski. - Każda wizyta na cmentarzu musi odbywać się w maseczce.

Na groby przez dziurę w płocie

Rząd nie planuje zamykać cmentarzy, ale taką decyzję mogą podjąć administracje poszczególnych cmentarzy. Jolanta Śniegucka, mieszkanka Zgierza, nie zapomni sytuacji z ostatniej Wielkanocy. W Wielki Piątek pojechała na cmentarz komunalny przy ul. Konstantynowskiej.

- Chciałam na cmentarzu odwiedzić rodziców przed Wielkanocą - opowiada Jolanta Śniegucka. - Zapalić znicze, położyć kwiaty. Podeszłam pod bramę, a tam stał samochód Straży Miejskiej. Nikogo na cmentarz nie wpuszczali. Gdy zapytałam się, dlaczego, to powołali się na rozporządzenie Rady Ministrów. Zdziwiłam się, bo inny cmentarz w Zgierzu, katolicki przy ul. Piotra Skargi, był otwarty...

Pani Jolanta przypomniała sobie, że na cmentarz przy ul. Konstantynowskiej jest jeszcze jedno wejście.

Od drugiej strony - opowiada Jolanta Śniegucka. - Podjechałam tam. Furtka była zamknięta, ale zauważyłam dziurę w płocie. Zastanawiałam się, co robić: wejść czy nie wejść? Nagle zauważyłam małżeństwo po czterdziestce, które przeszło przez tę dziurę. Przyznam, że sama chciałam też tak zrobić. Już zbliżałam się do dziury, gdy zauważyłam, że to małżeństwo biegnie przez cmentarz do tej dziury. Powiedzieli, że zobaczyli strażników miejskich i zaczęli uciekać. Oczywiście przez dziurę już nie przeszłam... Nie chciałabym jednak drugi raz przeżywać takich sytuacji jak zamknięta brama cmentarza.

Cmentarze będą otwarte

Monika Hoffman-Grabowska, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Zgierzu, zapewnia, że takich sytuacji nie przewiduje. Jeśli nie będzie zarządzeń rządowych, to cmentarz w Zgierzu nie będzie zamknięty. Istnieją za to ograniczenia dotyczące ceremonii pogrzebowych. Dopóki Zgierz jest w żółtej strefie, to podczas pogrzebu w kaplicy może przebywać 12 osób, a poza nią 50. Oczywiście wszyscy muszą być w maseczkach i zachować dystans społeczny.

- To zamykanie cmentarza przed Wielkanocą wynikało z tego, że niejasne były wytyczne rozporządzenia Rady Ministrów dotyczącego zgromadzeń - wyjaśnia Monika Hoffman-Grabowska. - Podchodziliśmy do tego rozporządzenia zachowawczo. Teraz jego wykładnia jest już czytelna.

Ksiądz Paweł Kłys, rzecznik prasowy archidiecezji łódzkiej, zapewnia, że będące w jej zarządzie cmentarze nie będą zamykane 1 listopada. Podobnie ma być na innych wyznaniowych nekropoliach naszego regionu. W Urzędzie Miasta Sieradza zapewniono nas, że nie zostanie zamknięty zarządzany przez magistrat cmentarz komunalny. Prezydent miasta zwróci się za to z prośbą do policji, by w tym czasie ze szczególną uwagą patrolowano tereny wokół sieradzkich nekropolii. Poza tym cmentarz komunalny w Sieradzu powstał 33 lata temu. Jest więc stosunkowo nowy i niezagęszczony. Nawet gdy przy grobie stanie kilka osób, to będą w stanie zachować bezpieczną odległość.

Msza w kaplicy i przez głośniki

78-letnia Józefa Pawlak z Łodzi od kilku dni płacze. Ogląda wiadomości w telewizji, słyszy o kolejnych zakażonych, o ludziach, którzy umarli na koronawirusa.

- Nie wiem, co robić! - żali się ze łzami w oczach pani Józefa. - Nie pójdę 1 listopada na cmentarz i nie zapalę znicza mężowi, rodzicom, bratu? Przecież nawet boję się tak myśleć. A tu straszą w telewizji, dzieci grożą, bym nie wychodziła z domu. Nie wiem, co mam robić. Ostatnio córka powiedziała, że zawiezie mnie na cmentarz w środę po Wszystkich Świętych. Ale czy wypada tak robić?

W Skierniewicach cmentarze będą pracować zgodnie z ogólnopolskimi wytycznymi. Nie jest planowane wprowadzenie dodatkowych obostrzeń na terenie miasta. Jedyną zmianą będzie brak mszy polowej, która rokrocznie odbywała się na cmentarzu komunalnym. Odbędzie się ona w kaplicy przy cmentarzu, bez udziału wiernych, którzy całość nabożeństwa usłyszą przez głośniki.

Sami mieszkańcy planują rozłożyć swoje wizyty na miejskich nekropoliach, aby uniknąć spotkań. Pani Ewa, mieszkanka Skierniewic, była już z wiązankami na grobach bliskich, a znicz na ich grobach zapali dzień przed Wszystkimi Świętymi.

- Ja groby umyłam na początku października, wiązankę zawiozę jutro, a znicze zapalę już po 1 listopada - twierdzi pani Jadwiga ze Skierniewic. - Wolę nie ryzykować własnego zdrowia. Myślę, że zmarli się nie obrażą.

Roman Walas, zarządca największych nekropolii w Radomsku, mówi, że jeśli będzie duże i realne zagrożenie zakażeń, ale na cmentarze będzie można wchodzić, być może zdecyduje się na ograniczenia. W takim przypadku na Nowy czy Stary Cmentarz w Radomsku będą na przykład wpuszczane grupy po 500 osób każda.

- Pracownicy firmy obsługujący cmentarze będą przypominać odwiedzającym groby najbliższych o obowiązku zasłaniania nosa i ust - dodaje Roman Walas. - Udostępnione zostaną również miejsca z płynem do dezynfekcji. Będziemy natomiast namawiać ludzi, by na cmentarz wchodzić w rękawiczkach.

Zalecenia dla wiernych przed 1 listopada wydał również metropolita częstochowski, arcybiskup Wacław Depo. Radomsko i okolice należą do tej archidiecezji. Abp Depo zachęca m.in. do indywidualnego nawiedzania cmentarzy, rozkładając odwiedziny grobów swoich bliskich na całą dawną oktawę uroczystości. Odwołane zostają również msze sprawowane 1 listopada na cmentarzach. Zamiast jednej tradycyjnej procesji na cmentarzu w dniu Wszystkich Świętych lub w Dniu Zadusznym należy odprawiać nabożeństwa za zmarłych w kolejnych dniach listopada, w czasie dawnej oktawy.

Handel będzie jak zawsze

Wszystkich Świętych to przede wszystkim odwiedziny grobów bliskich i znajomych, ale też związany z tym biznes. Wokół łódzkich cmentarzy ustawiają się zwykle setki stoisk. Nie tylko z kwiatami i zniczami. Co roku można tam kupić gorące kiełbaski, szaszłyki, tradycyjne obwarzanki, a nawet kolorowe balony. Tomasz Andrzejewski, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi, który wydaje zezwolenia na taki handel, wyjaśnia, że nie ma tu ograniczeń.

- W 2019 roku wydaliśmy 467 decyzji dotyczących handlu na stoiskach przy cmentarzach - dodaje Tomasz Andrzejewski. - Natomiast w tym roku było 349 takich decyzji.

Handel będzie się też odbywał wokół cmentarzy w Sieradzu czy Piotrkowie Trybunalskim. Jednak sami handlujący mają duże obawy. Pani Wanda od lat handluje kwiatami, zniczami przed cmentarzem w łódzkich Łagiewnikach. We Wszystkich Świętych oferuje również tradycyjne obwarzanki. Nie wie, jak będzie wyglądał handel w tym roku.

- Zwykle przyjeżdżałam pod cmentarz kilka dni przed Wszystkimi Świętymi, a kończyłam kilka dni po nich - mówi pani Wanda. - A w tym roku już teraz rozłożyłam stoiska. Czuję, że ludzie nie będą przychodzić tak jak kiedyś. 1 listopada przed naszym cmentarzem były tłumy. Myślę, że teraz wszystko rozłoży się w czasie. Dlatego, aby zarobić, trzeba codziennie przyjeżdżać.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Gronczewska, jd, tyka, nz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.